wtorek, 1 kwietnia 2014

Znowu nie było mnie tu wieki...

.. dobrze, że chociaż przeglądane posty innych osób zachęcają mnie czasem do odświeżenia tego bloga. :)
Aż się czasem zastanawiam, czemu nie mam takiej potrzeby. Tylko ten fejs i fejs... a właściwie na blogu jakoś fajniej się podzielić, choćby zdjęciami biżu w trakcie powstawania!

A tymczasem kilka zaległych prac, żeby jakoś gładko przejść do teraźniejszości.

wtorek, 27 marca 2012

Ponieważ zbliża się weselicho mojej siostrzyczki ciotecznej dokonałyśmy z mamą zakupu kreacji i nadszedł czas na wykonanie biżuterii.
Jestem już w trakcie wyszywania dużego sutaszowego naszyjnika w kremie i złocie z kryształkami Golden Shadow w roli głównej.
Sukienka mamusi jest w kolorze zielonej soczystej trawy do tego zostały zakupione delikatne kremowo-złote pantofle.
Tymczasem moja suknia jest jakbym ją wyśniła... idealna!
Planuję wykonać do niej delikatną kolię/ obrożę z czerwonych kryształków i taką samą bransoletkę. Mam już czerwone szpileczki pozostaje jeszcze zakup kopertówki w takim samym kolorze.

Tymczasem...
Z piątku na sobotę 23/24.03 w moim kochanym domku na Nowodworach został zorganizowany sabat. Trzy czarownice odprawiały modły nad kawą i herbatą skupiając swą energię za pomocą klimatu japońskiej muzyki i włączonej na opcję shuffle listy PVów :)
A rano po 4godzinach snu niektórzy zmywali Gary w zlewie.. Było wesoło i inspirująco! Niestety nie robiłyśmy zdjęć a w sumie szkoda bo pewnie byłyby ciekawe..

Hmmm... jak ja KOCHAM jrock <3

niedziela, 4 marca 2012

mukashi mukashi..

Dawno mnie tu nie było.. ale dzis nie mam nastroju na nadrabianie zaległości- wolę raczej podsumować bardzo przyjemny weekend :)
Wczoraj wynikła spontaniczna akcja z sesją zdjęciową w towarzystwie Iguany. Efekt jak dla mnie rewelacyjny choć byli tacy, którzy nie zrozumieli.
Oto najlepsze według mnie zdjęcie:

Tak poza sesją poszłyśmy również na spacer nad Wisłę- założyłam nawet mój ukochany czarny płaszcz mimo, że jeszcze jest troszkę za zimno^^
Tymczasem dziś byłam z mamusią na cmentarzu. Następnie wstąpiłyśmy "na chwilkę" do galerii handlowej... i mam wreszcie spodnie i butki do biegania więc dziś mam zamiar zacząć! Ale mam również nową rzecz zupełnie wiosenną :D Oto ona!



poniedziałek, 21 listopada 2011

Echo szalonego weekendu

Hmm.. Nie wiem od czego zacząć. Powinnam opisać koncert i weekend z Mateuszem :) ale zupełnie nie wiem jak. Działo się tak dużo i wszystko jest takie w sumie nadzwyczajne a jednak bardzo zwyczajne. Szczególnie ta niedziela w domu na obiedzie.. Myślę, że po prostu wrzucę kilka zdjęć.




Niedzielny obiadek u mamusi był niezwykle udany. W sobotę zwiedziliśmy kilka knajp (niektórym udało się nawet ugryźć szklankę z piwem, takie było pyszne!) ;) obejrzeliśmy wystawę obrazów Beksińskiego, uczyliśmy Matta wielu przydatnych zwrotów w języku polskim, wspięliśmy się na Pałac Kultury, Zenio i Robert przeprowadzili wywiad.. ogólnie było dość wesoło ;P
W piątek przeżyliśmy świetny koncert i miłe zamieszanie wokół moich obrazów oraz mojej mamy uczącej się składać palce do diabelskich różków.
 
 Ah.. i jeszcze kilka pamiątek po Mateuszowej wizycie u nas w domu!
wpis dla mamusi w albumie ze zdjęciami rodzinnymi :)
 
 podpis na rysunku, który Matt stworzył w moim pokoju <3
 podpis na drzwiach w Joli pokoju^^
Tak dziwnie było wrócić do rzeczywistości po tym weekendzie, wszyscy za nim tęsknimy. Jest taką ciepłą i kochaną osobą.. Oby jeszcze kiedyś u nas został.

poniedziałek, 7 listopada 2011

O RANY!

No to się porobiło! W piątek koncert, w sobotę bujanie się po mieście w przemiłym ale jakże wybitnym towarzystwie, a w niedziele obiad u mamusi w tym samym wybitnym towarzystwie! O RANY! Nie mogę w to uwierzyć! M. zostaje u nas po koncercie pełne dwa dni! Co za klimat...

Tymczasem wczoraj byłam na warsztatach kaligrafii w mojej szkole japońskiego.

Ależ mi się ręka trzęsła! XD W dodatku nie padło tam nawet jedno słowo po polsku i tylko odrobina po angielsku haha. Fajna sprawa, następne zajęcia w grudniu.
Był to także zakupowy weekend. W piątek kupiłam butki.

W sobotę cudną tiulową spódniczkę księżniczki ;) Przeuroczy ręcznie malowany dzbanek na herbatkę i wazon z prasowanego bambusa <3

Wczoraj trzy przeurocze ciuszki jak dla nastolatki ;)
A tak w ogóle to O RAAANY NOOOOOO! Ja nie mogę z tym koncertem i weekendem XD