Długotrwały proces twórczy wynikający z braku czasu i oczekiwania na niezbędne komponenty- to ostatnio moja specjalność.
Najpierw długo miałam te kolczyki w myślach, następnie nosiłam szkic w notesiku mając go wciąż w pamięci.. a kiedy po wielu perypetiach dobrnęłam do końca.. nie jestem do nich przekonana :( albo zwyczajnie taki mam dziś dzień.
Muszę też pomyśleć o jakiejś sesji.. pokazaniu wszystkich ostatnio wykonanych kolczyków na modelce itp. ale czasu i weny ku temu- brak :(
Anyway, z ostatnich wieści- nie mogłam się doczekać dostawy shibori w BD więc zamówiłam na etsy! I to całkiem dużo kolorów, więc pewnie w przyszłym tygodniu zapanuje dla odmiany dziiiika radość!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą shibori ribbon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą shibori ribbon. Pokaż wszystkie posty
środa, 2 lipca 2014
poniedziałek, 16 czerwca 2014
Papugi i Jeżowce
Shibori.
Miłość od pierwszego dotknięcia igłą.
Ostatnio prawie każdy projekt, o którym myślę zaczyna się od tej magicznej wstążki. Gdyby tylko nasz kochany Bazar Dekoracji sprowadził więcej kolorów...
Tymczasem wreszcie zakończyły się sukcesem (czyli doczepieniem brakujących wcześniej zapięć) prace nad dwoma parami kolczyków. W tych pierwszych, muszlowo- morskich miałam zamiar opleść kryształki koralikami, ale jak zwykle duszek za uszkiem podszeptywał "fimo... fiiiimoooo.. zrób jeżowce!" i tak oto powstały- słodkie, fioletowe, muszelkowe stworki :)
Te drugie, limonkowo- mszyste powstały najpierw na papierze. Jak zwykle zupełnie spontanicznie podczas poszukiwania ciekawych komponentów w zasobach koralikowych sklepów. Szkic.. ma jednak niewiele wspólnego z wersją ostateczną ponieważ gdzieś po drodze, obok mieniących się kryształków medium vitrail, położyłam soczysty limonkowy sutasz. To połączenie dosłownie mnie zahipnotyzowało. Chwile się wahałam, czy aby nie jest za mocnym kontrastem przy shibori, ale nie mogłam już z niego zrezygnować!
I jestem bardzo zadowolona :D
Etniczne, egzotyczne, duże a lekkie, barwne papugi <3
Miłość od pierwszego dotknięcia igłą.
Ostatnio prawie każdy projekt, o którym myślę zaczyna się od tej magicznej wstążki. Gdyby tylko nasz kochany Bazar Dekoracji sprowadził więcej kolorów...
Tymczasem wreszcie zakończyły się sukcesem (czyli doczepieniem brakujących wcześniej zapięć) prace nad dwoma parami kolczyków. W tych pierwszych, muszlowo- morskich miałam zamiar opleść kryształki koralikami, ale jak zwykle duszek za uszkiem podszeptywał "fimo... fiiiimoooo.. zrób jeżowce!" i tak oto powstały- słodkie, fioletowe, muszelkowe stworki :)
I jestem bardzo zadowolona :D
Etniczne, egzotyczne, duże a lekkie, barwne papugi <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)








