niedziela, 13 kwietnia 2014
moja mała pracownia...
... wreszcie przeprowadzona na nowy regalik!
Wreszcie wszystko jest poukładane, tematycznie porozdzielane i widzę co mam! O ile łatwiej tak pracować!
Tymczasem w zeszłym tygodniu przyszło do mnie kilka smakowitych nowości!
Jak myślicie czy ten zestaw jest trafiony?
Wreszcie wszystko jest poukładane, tematycznie porozdzielane i widzę co mam! O ile łatwiej tak pracować!
Tymczasem w zeszłym tygodniu przyszło do mnie kilka smakowitych nowości!
Jak myślicie czy ten zestaw jest trafiony?
sobota, 5 kwietnia 2014
Tajemnica morskiej toni
Długo mi się zeszło z tym naszyjnikiem. Właściwie powstawał małymi krokami poczynając od 2 ulepionych i upieczonych elementów z fimo z kryształkami Swarovskiego. Późnej będąc z Lidką na zakupach koralikowo- kamykowych zakupiłam duży, zielony agat i również zamknęłam go w fimo (to się nazywa mieć fazę na nowo poznaną technikę ;)
W międzyczasie naoglądałam się pięknych, wielkich i skomplikowanych naszyjników tworzonych w technice mojego ukochanego haftu koralikowego i postanowiłam wreszcie spełniać marzenia i wziąć się za robienie takich okazów :D
Później nastąpiła długa droga przez mękę, znudzenie materiału i łapanie się po drodze innych projektów, aż wreszcie dobrnęłam w zeszłym tygodniu do końca pracy..
Sama nie wiem w jakim stopniu jestem z niego zadowolona i na ile spełnił mój głód wielkich formatów.. a to oznacza że czas brać się za następne!
W międzyczasie naoglądałam się pięknych, wielkich i skomplikowanych naszyjników tworzonych w technice mojego ukochanego haftu koralikowego i postanowiłam wreszcie spełniać marzenia i wziąć się za robienie takich okazów :D
Później nastąpiła długa droga przez mękę, znudzenie materiału i łapanie się po drodze innych projektów, aż wreszcie dobrnęłam w zeszłym tygodniu do końca pracy..
Sama nie wiem w jakim stopniu jestem z niego zadowolona i na ile spełnił mój głód wielkich formatów.. a to oznacza że czas brać się za następne!
piątek, 4 kwietnia 2014
Pierwszy krok do mojej małej pracowni!
Po ostatnich próbach odnalezienia się w swoim przepchanym małym składziku z koralikami, pogrążonym w wiecznym chaosie, podjęłam wreszcie decyzje o zakupie regału.
Koniec końców regalik "ocieplił" bezużyteczny kont w naszym mieszkanku- tak więc dodatkowy plus :)
Ponieważ marzy mi się żeby docelowo panował w tych rzeczach do rękodzięła nieskazitelny niemal porządek zakupiłam również komplet przezroczystych pudełek, w których poukładam koraliki w małych słoiczkach. Oddzielnie Toho, oddzielnie Miyuki itd.
Koniec końców regalik "ocieplił" bezużyteczny kont w naszym mieszkanku- tak więc dodatkowy plus :)
Ponieważ marzy mi się żeby docelowo panował w tych rzeczach do rękodzięła nieskazitelny niemal porządek zakupiłam również komplet przezroczystych pudełek, w których poukładam koraliki w małych słoiczkach. Oddzielnie Toho, oddzielnie Miyuki itd.
No i bosko! <3
Dzięki Lidka ;) :*
czwartek, 3 kwietnia 2014
Natchnienie czy obsesja?
Mam wrażenie, że w otworzyła się w mojej głowie jakaś zapadnia i stado pomysłów zlatuje na łeb, na szyję nieprzerwanym strumieniem! Zrozumiałe, kiedy oglądam jakąś biżuterię i ona mnie inspiruje, ale żebym oglądając tv miała ciągłe napady i wizje spowodowane tłem, kolorystyką, kształtem, architekturą itd..?
Non-stop muszę mieć pod ręką notesik i szkicuje i szkicuje..
Wczoraj komponowałam koraliki i kamienie na weekendowe szaleństwo z takim zapamiętaniem jakbym rozwiązywała jakieś pasjonujące zagadki świata.
I te ciągłe codzienne dylematy - zamówić shibori czy jeszcze się wstrzymać? - kupić regał expedit na koraliki czy na razie nie?
o_O
Non-stop muszę mieć pod ręką notesik i szkicuje i szkicuje..
Wczoraj komponowałam koraliki i kamienie na weekendowe szaleństwo z takim zapamiętaniem jakbym rozwiązywała jakieś pasjonujące zagadki świata.
I te ciągłe codzienne dylematy - zamówić shibori czy jeszcze się wstrzymać? - kupić regał expedit na koraliki czy na razie nie?
o_O
wtorek, 1 kwietnia 2014
Znowu nie było mnie tu wieki...
.. dobrze, że chociaż przeglądane posty innych osób zachęcają mnie czasem do odświeżenia tego bloga. :)
Aż się czasem zastanawiam, czemu nie mam takiej potrzeby. Tylko ten fejs i fejs... a właściwie na blogu jakoś fajniej się podzielić, choćby zdjęciami biżu w trakcie powstawania!
A tymczasem kilka zaległych prac, żeby jakoś gładko przejść do teraźniejszości.
Aż się czasem zastanawiam, czemu nie mam takiej potrzeby. Tylko ten fejs i fejs... a właściwie na blogu jakoś fajniej się podzielić, choćby zdjęciami biżu w trakcie powstawania!
A tymczasem kilka zaległych prac, żeby jakoś gładko przejść do teraźniejszości.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























