piątek, 4 kwietnia 2014

Pierwszy krok do mojej małej pracowni!

Po ostatnich próbach odnalezienia się w swoim przepchanym małym składziku z koralikami, pogrążonym w wiecznym chaosie, podjęłam wreszcie decyzje o zakupie regału.

Koniec końców regalik "ocieplił" bezużyteczny kont w naszym mieszkanku- tak więc dodatkowy plus :)
Ponieważ marzy mi się żeby docelowo panował w tych rzeczach do rękodzięła nieskazitelny niemal porządek zakupiłam również komplet przezroczystych pudełek, w których poukładam koraliki w małych słoiczkach. Oddzielnie Toho, oddzielnie Miyuki itd.

No i bosko! <3
Dzięki Lidka ;) :*


czwartek, 3 kwietnia 2014

Natchnienie czy obsesja?

Mam wrażenie, że w otworzyła się w mojej głowie jakaś zapadnia i stado pomysłów zlatuje na łeb, na szyję nieprzerwanym strumieniem! Zrozumiałe, kiedy oglądam jakąś biżuterię i ona mnie inspiruje, ale żebym oglądając tv miała ciągłe napady i wizje spowodowane tłem, kolorystyką, kształtem, architekturą itd..?
Non-stop muszę mieć pod ręką notesik i szkicuje i szkicuje..


Wczoraj komponowałam koraliki i kamienie na weekendowe szaleństwo z takim zapamiętaniem jakbym rozwiązywała jakieś pasjonujące zagadki świata.

I te ciągłe codzienne dylematy - zamówić shibori czy jeszcze się wstrzymać? - kupić regał expedit na koraliki czy na razie nie?

o_O

wtorek, 1 kwietnia 2014

Znowu nie było mnie tu wieki...

.. dobrze, że chociaż przeglądane posty innych osób zachęcają mnie czasem do odświeżenia tego bloga. :)
Aż się czasem zastanawiam, czemu nie mam takiej potrzeby. Tylko ten fejs i fejs... a właściwie na blogu jakoś fajniej się podzielić, choćby zdjęciami biżu w trakcie powstawania!

A tymczasem kilka zaległych prac, żeby jakoś gładko przejść do teraźniejszości.

wtorek, 27 marca 2012

Ponieważ zbliża się weselicho mojej siostrzyczki ciotecznej dokonałyśmy z mamą zakupu kreacji i nadszedł czas na wykonanie biżuterii.
Jestem już w trakcie wyszywania dużego sutaszowego naszyjnika w kremie i złocie z kryształkami Golden Shadow w roli głównej.
Sukienka mamusi jest w kolorze zielonej soczystej trawy do tego zostały zakupione delikatne kremowo-złote pantofle.
Tymczasem moja suknia jest jakbym ją wyśniła... idealna!
Planuję wykonać do niej delikatną kolię/ obrożę z czerwonych kryształków i taką samą bransoletkę. Mam już czerwone szpileczki pozostaje jeszcze zakup kopertówki w takim samym kolorze.

Tymczasem...
Z piątku na sobotę 23/24.03 w moim kochanym domku na Nowodworach został zorganizowany sabat. Trzy czarownice odprawiały modły nad kawą i herbatą skupiając swą energię za pomocą klimatu japońskiej muzyki i włączonej na opcję shuffle listy PVów :)
A rano po 4godzinach snu niektórzy zmywali Gary w zlewie.. Było wesoło i inspirująco! Niestety nie robiłyśmy zdjęć a w sumie szkoda bo pewnie byłyby ciekawe..

Hmmm... jak ja KOCHAM jrock <3

niedziela, 4 marca 2012

mukashi mukashi..

Dawno mnie tu nie było.. ale dzis nie mam nastroju na nadrabianie zaległości- wolę raczej podsumować bardzo przyjemny weekend :)
Wczoraj wynikła spontaniczna akcja z sesją zdjęciową w towarzystwie Iguany. Efekt jak dla mnie rewelacyjny choć byli tacy, którzy nie zrozumieli.
Oto najlepsze według mnie zdjęcie:

Tak poza sesją poszłyśmy również na spacer nad Wisłę- założyłam nawet mój ukochany czarny płaszcz mimo, że jeszcze jest troszkę za zimno^^
Tymczasem dziś byłam z mamusią na cmentarzu. Następnie wstąpiłyśmy "na chwilkę" do galerii handlowej... i mam wreszcie spodnie i butki do biegania więc dziś mam zamiar zacząć! Ale mam również nową rzecz zupełnie wiosenną :D Oto ona!